reklama
reklama
reklama
reklama

Strefa blogowa. Zapraszamy do czytania:

Zachowanie w szkole, zachowanie w Internecie

Ocena użytkowników: gorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszenia / 1
SłabyŚwietny 

Oceny z kolejnych przedmiotów szkolnych są przydzielane wedle dość jasnego klucza, ale ocena z zachowania budzi wiele kontrowersji, szczególnie w sytuacji, gdy uczeń "wzorowy" w szkole, swoimi aktywnościami w sieci zasługuje na naganę.

Czy uczniowie powinni być kontrolowani ze względu na treści, które zamieszczają w Internecie, czy też nie? - zapraszamy do dyskusji!

Już od pewnego czasu obserwujemy zjawisko społeczne, które można opisać, jako prowadzenie podwójnego życia przez wielu z nas. Aktywności podejmowane przez nas za pośrednictwem sieci internetowej oraz poza nią to dwie grupy zachowań, które niejednokrotnie budują zupełnie różny obraz naszej osoby. Ktoś cichy, stroniący od towarzystwa może być autorem bardzo ciekawej, dynamicznej grupy dyskusyjnej w Internecie.

Przenoszenie wielu więzi społecznych, aktywności towarzyskich do sieci nie jest z resztą zachowaniem zupełnie nieznanym. Wielu z nas już od lat korzysta regularnie z dobrodziejstwa, jakim jest sieć internetowa. Potrafimy bezpiecznie poruszać się w Internecie, mamy też nieco większą wiedzę i świadomość tego, że ślady pozostawione w postaci elektronicznych danych, mogą być wykorzystane zarówno zgodnie z naszą wolą i wiedzą, jak i bez jej udziału.

Młode pokolenie, chociaż wyrosło w kulturze internetowej, niestety bardzo często podchodzi do narzędzia, jakim jest Internet, bardzo niewłaściwie. Pierwsze zachłyśnięcie się siecią bywa jednocześnie momentem, w którym uczniowie tracą świadomość, że Internet nie jest rzeczywistością jedynie wirtualną i może rzutować na ich życie poza komputerem.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. Chyba wszyscy z nas spotkali się z opowieściami o tym, że niemożliwe okazało się uzyskanie pracy przez osoby, które na swoich profilach, na popularnych serwisach społecznościowych, zamieszczały treści wulgarne, obsceniczne oraz poddające pod wątpliwość ich chęć podjęcia pracy, uczciwego działania. W wielu przedsiębiorstwach, sprawdzanie zawartości profili potencjalnych pracowników jest już normą. Niejednokrotnie pojawia się wręcz wymóg udostępnienia treści profilowych dla potrzeb rekrutacji. Setki postów, zdjęć i komentarzy powodują, że sami nie zawsze pamiętamy, co też za naszą przyczyną trafiło do sieci. Na wyczyszczenie najważniejszych śladów swojej internetowej aktywności zazwyczaj nie ma czasu.

Dzisiejsi uczniowie klas szkoły podstawowej, gimnazjaliści, licealiści są zaliczani do  jednej z najliczniejszych i najaktywniejszych grup w Internecie. Czy jednak mają świadomość tego, że wiele z tych śladów może w przyszłości stanąć im na przeszkodzie, np. w karierze zawodowej?

Nauczyciele dostrzegli ten problem i dlatego też w wielu gorlickich szkołach ocena z zachowania to już nie tylko wskazanie, czy dana osoba jest aktywna na zajęciach, koleżeńska i czy w murach szkoły zachowuje się zgodnie z wymaganą etykietą. Uczniowie wiedzą, że ich profile są co jakiś czas przeglądane, a aktywności tam zamieszczane mogą także być uwzględnione w czasie ostatecznego oceniania zachowania.

Czy to wpływa realnie na zmianę ocen?

Nauczyciele potwierdzają: zdarzały się już przypadki, w których wzorowi, nie budzący zastrzeżeń chłopcy i dziewczęta w Internecie pokazywali swoją "drugą twarz", zupełnie różną od wizerunku zbudowanego w szkole. Szokująca była często beztroska, z jaką upubliczniali pewne treści: obrazy i teksty, nie biorąc zupełnie pod uwagę tego, że występują pod własnym imieniem i nazwiskiem, pokazują własną twarz.

Wstyd i poczucie kultury wydawało się dla nich nie istnieć w sieci.

To jednak się zmienia.

Same profile społecznościowe coraz częściej doprowadzają do tego, że ich użytkownicy muszą wykorzystywać w nich swoje autentyczne dane osobowe. Anonimowość zanika. Także oficjalne stanowisko szkół w sprawie uwzględniania internetowych aktywności uczniów jako jednego z elementów składowych oceny z zachowania powoduje, że niektórzy powstrzymują się przed niewłaściwymi i często niepotrzebnymi wpisami.

Ocena z zachowania uczniów to jednak drobnostka w porównaniu do problemu szerszego, jakim jest dziś bezpieczeństwo w sieci. Niejednokrotnie słyszeliśmy już o przypadkach samobójstw młodych ludzi, związanych z zamieszczeniem i rozpowszechnieniem kompromitujących ich oraz nieprawdziwych treści. Także zagrożenia ze strony osób trzecich, ujawnianie danych, problemy z zachowaniem prywatności: to nie tylko kwestia aktualnych tygodni i miesięcy, ale także przyszłego życia wielu uczniów.

Nie sposób opisać tu dokładnie wszystkie treści, jakie wiążą się z obecnością młodych ludzi w sieci i możliwymi konsekwencjami zamieszczania niestosownych treści w Internecie.

Jak Waszym zdaniem powinno wyglądać sprawdzanie aktywności internetowych młodych ludzi? Czy w ogóle jest konieczne?

A może dopiero staranie się o pracę lub o stanowisko publiczne powinno być momentem takiego internetowego "rachunku sumienia"?

 

Zapraszamy do dyskusji!

Komentarze   

 
0 #7 Wiolanka 2015-02-11 19:42
A wszystko powinno zaczynać się w domu, jeszcze wtedy jak maluch w pieluchach. Nie pozwalać na wszystko, nie mówić przy dziecku o wszystkim, bo choć mały sam nie mówi to rejestruje a potem odtworzy. Drobne rzeczy, takie jak uczenie, że trzeba podnieść papierek po cukierku czy wyproszenie z pokoju, gdy dorośli rozmawiają, itp. wbrew pozorom mają ogromne znaczenie.
Cytować
 
 
+2 #6 Ariel 2015-02-10 13:04
Cytuję smooth:
sieć siecią, no ale, czy nam by się tu tak swobodnie rozmawiało, gdybyśmy występowali pod własnymi imionami i nazwiskami?...........


No właśnie ;) Uważasz że to jest dobre , że nie potrafimy otwarcie rozmawiać ? Że musimy się kryć za anonimowym nickiem , bo powiedzieć w oczy nie starcza odwagi ? Nie gubimy w tym wszystkim istoty rozmowy ?
Popatrz co robi sieć ;) Tutaj 48 kilogramowy men może mieć klatę Pudziana a średnio inteligentny typek może występować jako znakomity profesor , stawiać śmiałe tezy i popierać to radykalnie swoją wiedzą . A "plastyczny" lud słucha ;)

Hohoho... a jak jeszcze można komuś anonimowo dowalić , to już zupełny odlot ;)
Cytować
 
 
+1 #5 smooth 2015-02-10 11:11
sieć siecią, no ale, czy nam by się tu tak swobodnie rozmawiało, gdybyśmy występowali pod własnymi imionami i nazwiskami?
problem dzieciaków zazwyczaj jest dośc marginalny i powtarzalny: tu jakieś głupie zdjęcie, tam któraś dziewczyna, próbująca być modelką 18+, gdzie indziej nagranie z wygłupów chłopaków, którzy coś zniszczyli - kręcenie bicza na samych siebie
i dawniej pojawiały się identyczne sytuacje, ale były zamknięte w tajemnicy koleżeńskiej - wszyscy wiedzieli, ale dowodów nie było w postaci nagrań / zdjęć
dzisiaj te nagrania i zdjęcia są, nawet wtedy, jeśli ktoś nie ma pojęcia, że coś było rejestrowane; dzieciaki nagrywają i wrzucają co chcą, zazwyczaj dośc wybiórczo; kto by upubliczniał nagrania dobrze tłumaczących lekcję nauczycieli? nuda. lepiej wyłapać raz, kiedy nauczyciel traci nerwy-a potem zafundować mu problemy...
Cytować
 
 
+2 #4 Ariel 2015-02-09 21:48
A ja myślę , że tą bitwę przegrywamy.... I tak właściwie to nawet wygrywających nie ma . Przegrywamy wszyscy .
Sieć internetowa to naprawdę sieć.... łapie każdego .
No , prawie każdego .
I myślę że będzie jeszcze gorzej....
Pośpiech , kontakty wirtualne jako podstawa egzystencji , podwójne , potrójne życia.... włącznie z psychicznymi zmianami tożsamości .
Nie da się już tego ogarnąć ani kontrolować .
Cytować
 
 
+8 #3 smooth 2015-02-09 18:03
zadziwiające jest to, że mimo dostępności odpowiednich narzędzi edukacja właśnie jest problemem - nauczyciele, robią co mogą, ale rodzice zazwyczaj nie mają nawet pojęcia, że dzieciak ma konto tu czy tam (nawet na najpopularniejs zych serwisach), a jeśli wiedzą, że ma... to absolutnie dziecku ufają. koło się zamyka. a potem szok i niedowierzanie, bo to niemozliwe, żeby mój syn / moja córka, coś takiego robił...
Cytować
 
 
+10 #2 n@uczyciel 2015-02-09 17:12
p.s.
Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. W domu, w szkole, w życiu, w kościele itp, itd. Na każdym kroku. To jedyna metoda ... Jeśli uczeń / dziecko tak został/o wychowany/e, że nie wie jak się zachować gdziekolwiek, czy to w realu czy w sieci i że to co robi nie budzi w nim wstydu, zażenowania, nie ma żadnych refleksji to jak inaczej można to kontrolować? Nie można ...
Cytować
 
 
+10 #1 n@uczyciel 2015-02-09 17:08
Nie ma oceny z zachowania, tylko ocena zachowania - jeśli chodzi o ścisłość.
Poza tym statut szkoły powinien regulować w jaki sposób i według jakich kryteriów oceniamy zachowanie uczniów. Jednym z punktów może być np. zachowanie uczniów poza szkołą. Ale umówmy się, że portali społecznościowy ch i różnego rodzaju stron na których każdego dnia funkcjonują uczniowie nie sposób zliczyć :) Jeśli otrzymujemy informacje, dowody czy potwierdzenie o tym, że uczeń w sieci obraża kogoś, albo jego zachowanie jest negatywne, to oczywiście bierze się to po uwagę. W innym przypadku najzwyczajniej w świecie o tym nie wiemy - podobnie jak rodzice, czy inni uczniowie, którzy nie śledzą poczynań swoich uczniów/dzieci/ kolegów. Podobnie jest z zachowaniem ucznia poza murami szkoły w realu.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież