reklama
reklama
reklama
reklama

Wydarzenia sportowe w mieście

Koniec bajki zwanej I ligą

Ocena użytkowników: gorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszeniagorlice-wydarzenia-aktualności-reklama-kultura-sport-ogłoszenia / 7
SłabyŚwietny 

Drugi mecz ćwierćfinałowy I ligi siatkówki kobiet pomiędzy Ekstrimem Gorlice a Jokerem Świecie przyniósł rozstrzygnięcie, która z tych dwóch drużyn awansuje dalej. Porażka gorliczanek 1:3 sprawiła, że to zawodniczki ze Świecia wygrały rywalizację do dwóch zwycięstw i one zagrają w półfinale I ligi o awans do ekstraklasy.

Ekstrim Gorlice zakończył więc udział w pierwszoligowych rozgrywkach.

 

Ekstrim Gorlice - Joker Świecie 1:3 (19:25, 25:16, 19:25, 21:25)

stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 0:2

Ekstrim: Pytel, Leszek, Stojek (kpt), Pasznik, Wąsowska, Żochowska, Guzikiewicz (libero) oraz Tyrańska, Stachowicz, Olipra, Majkowska. Trener: Grzegorz Silczuk.

Joker: Wójcik, Wyrwa, Flakus, Wenerska, Łukasiewicz, Toborek, Walczak (libero) oraz Strządała, Ziółkowska, Łukasiewicz, Kutyła, Przepiórka. Trener: Andrzej Nadolny.

MVP: Patrycja Flakus (Joker)

Pierwszy set rozpoczął się od mocnego uderzenia Ekstrimu, który po kilku akcjach prowadził już 6:3. Szybka reprymenda trenera przyjezdnych ożywiła zawodniczki Jokera i to one zaczęły częściej dokonywały wpisów w protokole (6:8). Gra wyrównała się a ekstremalne otrząsnęły się z ciosu i wyprowadziły kilka skutecznych akcji wyblok-kontra, które pozwoliły im wyjść na prowadzenie 13:10. I ... stanęły. Na zagrywkę weszła Katarzyna Wenerska a jej floty popsuły całkowicie przyjęcie Ekstrimu. Efekt był łatwy do przewidzenia, brak przyjęcia skutkował niedokładnym i łatwym do przeczytania rozegraniem a słabe ataki były wodą na młyn dla rozkręcających się świecianek, wśród których prym w kontrataku wiodła Patrycja Flakus. Nie pomogły zmiany zarządzone przez trenera Silczuka (za Olę Pasznik - jej imienniczka Ola Stachowiak, za Paulinę Stojek - Magda Tyrańska). Ekstrim nie potrafił już się podnieść i przegrał partię do 19.

W drugim secie znów lepiej poczuły się gospodynie. Zbudowały sporą przewagę (13:6) a trener Jokera zaczął szachować składem, dając odpocząć swoim najlepszym zawodniczkom, u których zauważył rozluźnienie. Gospodynie grając w swoim stylu utrzymały przewagę i wyrównały stan rywalizacji meczu na 1:1.

Kluczowym dla losów spotkania był set trzeci, który obnażył słabość gospodyń. Gdy na parkiet wróciły zawodniczki podstawowych składów rozpoczęła się wojna nerwów. Lepiej znosiły ją zawodniczki Jokera co skutkowało osiągnięciem przewagi w każdym elemencie gry. Ekstremalnym zaczęły trząść się ręce a piłka w przyjęciu "robiła co chciała". Widać było, że dziewczyny bardzo chcą przełamać swoją niemoc ale to dziś niestety nie wychodziło. Rozgrywająca Jokera Katarzyna Wenerska posyłała naprzemiennie piłki raz na jedno, raz na drugie skrzydło a tam skutecznie punktowały raz Paulina Flakus, raz Partycja Wyrwa. Ola Stachowiak uruchamiała również flanki Ekstrimu, gdzie czyhały Katarzyna Wąsowska i Magdalena Żochowska, jednak przegrywały one rywalizację z obroną Jokera.

Czwarty set jeszcze do stanu 7:7 dawał nadzieję Ekstrimowi, że jest w stanie prowadzić wyrównaną rywalizację. Później jednak spełnił się czarny scenariusz znany z poprzednich setów. Gorliczanki gasły z akcji na akcję, nie wierząc już w siebie, oddając pole szalejącym przeciwniczkom. Ich katem okazała się być Patrycja Flakus, która była dziś w ataku nie do zatrzymania. To właśnie ta zawodniczka została okrzyknięta najlepszą zawodniczką meczu. Kolektyw gospodyń legł w gruzach a ich gra była szarpana, bez pomysłu i wiary w odmienienie losów spotkania. Po ataku Angeliki Strządały świecianki padły sobie w ramiona, triumfując w meczu 1:3.

Ekstrim Gorlice w rywalizacji z zespołem ze Świecia przegrał 4-krotnie (2 razy w rundzie zasadniczej, 2 razy w play-off), może więc powiedzieć, że ta drużyna zupełnie nie leżała naszym siatkarkom a trener Silczuk nie znalazł recepty taktycznej na ekipę z woj. kujawsko-pomorskiego. Na postawę siatkarek nie mierzalny jest wpływ niepokojących informacji o słabej kondycji finansowej klubu w kontekście walki o awans do najwyższej klasy rozgrywek. To już jest koniec sezonu dla Ekstrimu Gorlice. Wychodzący z hali OSiR-u kibice pytali siebie nawzajem, co dalej z gorlicką siatkówką? Czas pokaże.

Dzisiejszy mecz był świętem dla najmłodszych adeptek siatkówki w Gorlicach. Ich doping, żywe reakcje na widowni, wiara w zwycięstwo swoich bardziej doświadczonych koleżanek, może być wzorem dla reszty kibiców. Brawo dziewczyny !


Tomasz Stasiowski

Komentarze   

 
-2 #8 Sławek 2015-03-30 15:57
Może dlatego że na całym świecie tak jest?Z sponsoringu dwóch zakładów fryzjerskich i salonu masażu żaden klub nie jest w stanie się utrzymać.
Cytować
 
 
0 #7 Mietek 2015-03-30 15:39
I tak gdyby wygrały nie awansowały by do wyższej ligi bo kasy brak dla klubu...
Cytować
 
 
+8 #6 OPTIView 2015-03-30 08:18
A niby to dlaczego miasto ma inwestować w prywatny klub sportowy?
Cytować
 
 
+4 #5 Tomek 2015-03-29 16:15
Jeżeli będą sponsorzy a przede wszystkim zainteresuję się miasto siatkówką to dopiero wtedy zacznie się super bajka z pierwszą liga a wtedy kto wie czy nie z Orlen liga
Cytować
 
 
+3 #4 Sławek 2015-03-29 11:41
Zamiast się żalić na grę pomóżcie swojemu klubowi finansowo,bo miasto Gorlice umywa od tego ręce a zawodniczki muszą z czegoś żyć!Na tym poziomie to zawodowstwo a nie lepienie bryndzy dla naiwnych.
Cytować
 
 
+4 #3 Luki 2015-03-29 08:48
Najgorszy mecz jaki wczoraj oglądałem w wykonaniu Ekstrimu. Dziewczyny wypalone, brakowało sił, radości gry, i było widać brak należytego treningu. A kibice słabi żadnego dopingu.
Cytować
 
 
+8 #2 Kibic_siatkowki 2015-03-29 08:38
Co dalej z liga siatkówki?
Cytować
 
 
+3 #1 Sławek 2015-03-29 00:54
Brawo JokerMekro Świecie!Chwała zwycięzonym(Glo ria Victis)
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież